Wyścigowy mistrz Polski, Bartosz Palusko o pasji i współpracy z Yokohamą

Bartosz Palusko, prowadzący na co dzień firmę RacingTires.pl, opowiada nam o współpracy z marką ogumienia premium – Yokohama, której wyłącznym dystrybutorem w Europie Wschodniej jest ITR CEE Sp. z o.o. Jego pasją są wyścigi samochodowe, a część sukcesów odnosił na oponach japońskiego producenta.

 

Bartosz Palusko jest właścicielem RacingTires.pl, firmy zajmującej się sprzedażą specjalistycznych opon sportowych. Lata doświadczeń i sukcesów w sporcie motorowym zapewniają mu wiedzę, którą wykorzystuje w firmie wybierając do współpracy marki opon z najwyższej półki.

 

 

Bartosz Palusko

 

 

Trzeba pamiętać, że każdy produkt ma swoje właściwości.
Nie ma idealnej opony, gdyż musi ona być dobrana do konkretnych warunków

 

 

Z wykształcenia jest pan informatykiem, skąd wobec tego u Pana pasja do motoryzacji i wyścigów? Czy już w dzieciństwie ciągnęło Pana do motorsportu?

Pasja do motoryzacji została zaszczepiona u mnie przez ojca, który z wykształcenia jest mechanikiem samochodowym. Mając zamiłowanie do szybkości i adrenaliny, zacząłem małymi krokami przekładać pasję na rywalizację. Od wyścigów, nazwijmy je „podwórkowymi”, do bardziej oficjalnych.

 

Równolegle do startów w wyścigach prowadzi Pan biznes ściśle związany z oponami. Skąd taki pomysł? Czy to konsekwencja braku takiego dystrybutora na rynku w Polsce?

Mój biznes, moja działalność gospodarcza od lat związana jest z branżą audiowizualną i informatyczną. Jestem z wykształcenia informatykiem. Gdy zacząłem brać udział w zawodach, poznałem osoby odpowiedzialne za sprzedaż opon i dogadaliśmy się. Stało się to dodatkowym elementem mojego biznesu. Wraz z rozwojem firmy skupiliśmy się na branży motoryzacyjnej i aktualnie opony są jednym z ważnych filarów przedsiębiorstwa.

 

Dzięki praktyce ma Pan przewagę nad konkurencją. W związku z tym Pańska firma w palecie ma tylko najlepsze opony?

Muszę przyznać, że dysponujemy bardzo dobrym ogumieniem. Nawiązaliśmy współpracę z Yokohamą. Kiedy w latach 2013-14 startowałem w mistrzostwach Polski, jako jeden z pierwszych na tym poziomie, korzystałem z nowych opon Yokohamy. Moje sukcesy przełożyły się na promocję japońskiej marki. Widząc moje dobre rezultaty, wiele osób chciało jeździć na tym ogumieniu. Trzeba pamiętać, że każdy produkt ma swoje właściwości, a szczególnie w motorsporcie nie ma idealnej opony, gdyż musi ona być dobrana do konkretnych warunków. W Polsce kierowcy nie przykładają wagi do opon. Oprócz samej sprzedaży, chcieliśmy przekonać ludzi, że ogumienie jest istotnym elementem wyposażenia i warto przeznaczyć na nie środki. Wyniki są wypadkową wielu składowych, ale największy wpływ, oprócz kierowcy, mają opony. Zajęło nam to dużo czasu, ale proces zmierza w dobrym kierunku.

 

 

 

 

„Yokohama wygrywa swoją trwałością,
jest stabilna podczas całego wyścigu”

 

 

Jakie parametry opon są istotne z punktu widzenia kierowcy wyścigowego?

Jeśli chodzi o opony wyścigowe, to na pierwszym miejscu zawsze jest wydajność, czyli możliwość osiągnięcia dobrego czasu okrążenia. Bez względu na to, czy są to kwalifikacje czy wyścig, wydajność liczy się najbardziej. Opony różnią się specyfiką. To, co najbardziej podoba mi się w ogumieniu Yokohamy to stabilna wydajność. Okrążenie przejechane na nowej, świeżej oponie zawsze jest najlepsze. W przypadku ogumienia japońskiego producenta nawet dziesiąte, czy piętnaste okrążenie nie różnią się tak mocno. U konkurencji różnica ta jest bardzo duża, opona jest lepsza na początku, ale dużo gorsza na końcu, co wynika ze zużycia i zmiany właściwości. Osobiście stawiam na stabilność, ponieważ lubię wyścigi długodystansowe, gdzie niezbędna jest powtarzalność. Na wyścigach istotny jest też koszt przejechanego kilometra. Opona może być tańsza lub droższa, ale później dochodzi zużycie. Pojawia się pytanie, czy trening, wyścig lub dwa wyścigi uda się przejechać na jednym komplecie? Wiem, że Yokohama pod tym względem wypada rewelacyjnie, stąd jej popularność.

 

A z punktu widzenia użytkownika cywilnego, co się liczy?

Takich użytkowników trzeba podzielić na dwie grupy. Ludzi świadomych i tych przemieszczających się autem z punktu A do punktu B. Zacznę od tych, którzy wykorzystują samochód, jako środek komunikacji. Najważniejsza jest uniwersalność, czy deszcz i śnieg, to najważniejsze jest zapewnienie odpowiedniego bezpieczeństwa i pewności prowadzenia pojazdu. Miałem okazję testować ostatnio opony całoroczne Yokohamy i jestem nimi zachwycony. W szczególności w warunkach zimowych, bo w naszym klimacie nigdy nie wiadomo, jaka będzie pogoda. Należy podkreślić, że opona typowo zimowa będzie lepsza zimą, natomiast letnia latem, ale w Polsce trudno idealnie dostosować ogumienie. Dlatego uniwersalność jest niezwykle istotna.

 

Jeśli chodzi o użytkowników bardziej świadomych, do których się zaliczam, to liczy się wydajność i pewność jazdy. Zdaję sobie sprawę, że opona wysokiej wydajności sprawdza się na suchej nawierzchni, a na mokrej ma pewne niedociągnięcia.

 

Na jakich oponach jeździ Pan na torze, a na jakich co dzień?

Na torze, jeśli to dozwolone, preferuję opony wyścigowe Yokohamy z linii ADVAN. Może nie są najszybsze, ale Yokohama wygrywa swoją trwałością, jest stabilna podczas całego wyścigu, co jest dla mnie bardzo ważne. Na co dzień używam różnych opon z dostępnej bogatej oferty.

 

Jak ocenia Pan współpracę z ITR CEE, czyli dystrybutorem opon japońskiego producenta Yokohama?

Bardzo dobrze oceniam współpracę. Ostatnio rozwinęła się sprzedaż opon sportowych i tych o wysokiej wydajności do aut wyższej mocy, gdzie potrzebna jest większa wydajność ogumienia. Rok do roku mamy wzrosty, a to bez dobrej współpracy nie byłoby możliwe.

 

Jakie ma Pan plany startowe na ten sezon? Po 4. miejscu w klasie podczas wyścigu Makpak Endurance w Czechach apetyty wzrosły?

Dla mnie większym osiągnięciem było zdobycie mistrzostwa Polski w 2018 roku w klasie 318IS CUP PL w drugim sezonie startów. Miałem plan, żeby zrobić sobie krótką przerwę od wyścigów i zwiedzić tory. Poświęcić czas dla rodziny oraz biznesu, ale nie jest to łatwe. Już mam w planie próbny start w rally crossie oraz w długodystansowym wyścigu i zdobycie licencji na Pętli Północnej Nürburgringu. Swoją przyszłość widzę natomiast w wyścigach długodystansowych, gdzie praca polega na przejechaniu wielu okrążeń na wysokim tempie.